Hm. Rzpl. Maria  Wocalewska

 

Maria Wocalewska urodziła się w Łodzi 29 kwietnia 1885r. Była najstarszą córką Bolesława i Anny Wocalewskich, którzy mieli jeszcze trzy córki – Annę, Jadwigę i Zofię (dwie ostatnie zostały instruktorkami harcerskimi) i syna Jana, drużynowego w Łodzi, który zginął tragicznie mając 17 lat. Ojciec był dobrze znanym w Łodzi nauczycielem i autorem.

 

Maria skończyła gimnazjum rosyjskie (były to czasy rozbiorów Polski) w rodzinnym mieście. Potem wyjechała do Krakowa gdzie ukończyła kursy literatury polskiej i historii, zdając egzamin z najlepszym wynikiem, a póżniej studiowała nauki przyrodnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po powrocie do Łodzi pracowała w prywatnych szkołach średnich. Zapamiętano ją z tych lat jako gorącą patriotkę i osobę pełną dobroci i poświęcenia. Dawała też tajne lekcje. Interesowała się pracą konspiracyjno-niepodległościową swoich uczennic i ogólnie młodzieży.

 

Jesienią 1911r. powstał pierwszy zastęp 1 Łódzkiej Drużyny Żeńskiej im. Emilii Plater. Stał się zastępem organizacyjnym: jego pierwsze członkinie Irena Głowinkowska, Zofia Goldenberg i Zofia Wilczyńska utworzyły trzy nowe zastępy. Wstąpiły do nich dwie młodsze siostry Marii Wocalewskiej – Zofia i Jadwiga. Spotkania odbywały się w domach prywatnych, ćwiczenia były dwa razy w tygodniu w sali gimnastycznej zakonspirowanego „Sokoła”, od godz. 7 do 8 rano, niedziele były przeznaczone na wycieczki – bez względu na pogodę.

 

Wyjeżdzająca na studia drużynowa, chcąc zapewnić drużynie jak najlepszą przyszłość, zwróciła się do Marii Wocalewskiej z prośbą o pomoc. Maria jeszcze skautką nie była, ale była znana z chętnej pomocy konspiracyjnej młodzieży. Tak więc po wyjeździe drużynowej, pracą skautek miały kierować: Zofia Goldenberg – drużynowa, Irena Głowinkowska – jej zastępczyni i Maria Wocalewska jako jej przyboczna. Rada Drużyny spotykała się w domu rodziny Wocalewskich. Zbiórki odbywały się w sali „Sokoła” i były ochraniane przez ustawiane na zewnątrz warty. Drużyna powiększyła się o nowe zastępy. Maria weszła też do Koła Pań, które powstało w roku szkolnym 1913/1914 i było czymś w rodzaju Koła Przyjaciół Harcerstwa. Latem miał się odbyć pierwszy łódzki kurs instruktorski, w który Maria była zaangażowana. Trwał jednak tylko parę dni – przerwał go wybuch pierwszej wojny światowej. Zaraz po wybuchu wojny wyjeżdżająca z Łodzi wraz z rodziną drużynowa Zofia Goldenberg, przekazała kierownictwo łódzkiego środowiska skautek w ręce Marii Wocalewskiej.

 

Tu zaczyna się dla Marii już nigdy nie kończący się okres stałej, wytężonej pracy – Służby Bogu, Polsce i Bliźnim.

 

Tocząca się wojna kazała brać pod uwagę możliwości ofiar – zorganizowano szkolenie sanitarne skautek. Łodź przechodziła z rąk do rąk – przyszli Niemcy. Potem przyszedł oddział legionowy, z którym drużyna nawiązała współpracę. Gdy oddział odchodził z Łodzi, poszła z nimi grupa łódzkich skautów. Skautki podjęły się pomocy ich rodzinom. Potem Łódź znowu w rękach rosyjskich znalazła się w kotle otaczających ją wojsk niemieckich. Leciały bomby. W mieście były dziesiątki tysiecy rannych. Skautki włączyły się w akcję niesienia pomocy. Maria i jej siostry pracowały w szpitalu dla ciężko rannych. Po przesunięciu się frontu, skautowe środowisko łódzkie przyłączyło się do Polskiej Organizacji Skautowej – POS. Maria została komendantką okręgu łódzkiego – żeńskiego POS. Używała pseudonimu „Maria Bystrzańska”. Skautki pracowały nieustannie.

 

W dniach 1 i 2 listopada 1916r. zwołano w Warszawie zjazd przedstawicieli organizacji skautowych ze wszystkich czterech rejonów Polski. Wynikiem Zjazdu było połączenie czterech organizacji w jeden Związek Harcerstwa Polskiego – ZHP. Komendantką okręgu łódzkiego została Maria Wocalewska. Warunki były trudne. Drużyny pracowały z zapałem starając się także zarobić trochę pieniędzy. Powstała „Harcerska Pomoc Siostrzana”. Odbyły się obozy i kolonie. Wizytujący ten teren Przewodniczący Związku ks. Jan Mauersberger wygłosił gawędę „O postawie instruktorki”, która mocno utkwiła w pamięci harcerek. Jednak nadeszły dla całego ZHP trudniejsze dni. Okupacyjnym władzom niemieckim nie podobała się działalność harcerstwa i coraz bardziej ją utrudniali, aż wreszcie zażądały od ks. J Mauersbergera rozwiązania drużyn. Kryzys minął gdy Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (WRiOP) roztoczyło opiekę nad harcerstwem powołując Naczelny Inspektorat Harcerstwa. Na stanowisko Naczelnej Inspektorki powołana została Maria  Wocalewska i rozpoczęła się jej działalność na znacznie szerszym terenie. Za najważniejsze zadanie Druhna Maria uważała przygotowanie nauczycielek do roli opiekunek drużyn, a nawet drużynowych. Na organizowane przez nią kursy i zjazdy przyjeżdżały nauczycielki, studentki, starsze uczennice. Oto kilka tematów gawęd, wykładów, dyskusji: O miłości Ojczyzny. Krajoznastwo w harcerstwie. Prawo harcerskie jako całokształt okreslający ideał. Co to jest moralność. Kultura narodowa, jej znaczenie i rola w wychowaniu. Drużyny dzieci zaniedbanych. Cele harcerstwa. Życie według Prawa i zasad harcerskich. Zuchy. Drużyny dziewcząt wiejskich. Uczestniczki wspominają, że Druhna Maria stwarzała na kursach atmosferę szczególnie ciepłą i koleżeńską – co sprawiało że szybko łączyła je serdeczna więź.

 

Jaka była Druhna Maria? Ona kochała swoją rodzinę. Pisała do nich listy. Chociaż bardzo była zajęta harcerstwem, przyjeżdżała do domu na wszystkie święta i uroczystości rodzinne. Pamiętała o wszystkich. Przywoziła książki (starannie dobrane do każdego obdarowanego) i upominki. Ubierała choinkę, układała pod nią prezenty. Umiała snuć opowiadania na temat obrazków w książkach, umiała dyskutować z maluchami na poważne tematy. W pamięci rodziny, a także w pamięci harcerek pozostała jako osoba mająca dla siebie bardzo małe wymagania. Ubierała się skromnie, zwykle w ciemne kolory. Często chodziła w mundurze harcerskim lub w obozówce z krajką. Nosiła pierścionek z lilijką. Włosy miała zawsze gładko uczesane, z przedziałkiem po środku i warkoczami upiętymi z tyłu. Wszystkich pociągał jej uśmiech, a przede wszystkim jej poważny, ale optymistyczny pogląd na życie. Święcie wierzyła w dobroć człowieka i zawsze z głębokim przekonaniem powtarzała, że każdy człowiek gdzieś, może głęboko ukrytą tę dobroć ma.

 

Nie sposób tu wymienić wszystkich funkcji które spełniała druhna Maria, ale trzeba wymienić chociaż kilka. Rok 1921-23 – Naczelniczka Głównej Kwatery Żeńskiej. Potem do roku 1926 – Wiceprzewodnicząca ZHP. W roku 1927 wprowadzono dla najbardziej zasłużonych instruktorów stopień Harcmistrza/Harcmistrzyni Rzeczypospolitej. Maria Wocalewska została mianowana jedną z czterech Harcmistrzyń Rzeczypospolitej, razem z Olgą Małkowską, Jadwigą Falkowską i Heleną Gepner-Śliwowską (Grażyńską). Kilkakrotnie pełniąc inne funkcje była równocześnie Inspektorką Harcerstwa w Ministerstwie WRiOP, które znajdowało się na ulicy Szucha w Warszawie. Lata 1929-30 były wyjątkowo trudne. Był to okres scalania Polski. Okres przebudowy i doprowadzenia do jednolitego stanu przepisów i praw, bo przecież Związek powstał gdy Polska była pod zaborami. Druhna Maria cieszyła się wielkim autorytetem, umiała doprowadzić do porozumienia między przedstawicielami o bardzo różnych poglądach. Mówiono że umiała załatwiać trudne sprawy. Jako Przewodnicząca Komisji Przebudowy ZHP, Druhna Maria doprowadziła do autonomii Organizacji Harcerek i Organizacji Harcerzy wewnątrz ZHP zapewniając jednocześnie harmonijną współpracę gałęzi męskiej i żeńskiej. Interesowała się sprawami Starszego Harcerstwa. Na Zlocie Jubileuszowym w Spale w 1935r. była członkiem Rady Programowej. W tym roku otrzymała wraz z innymi zasłużonymi instruktorkami odznakę „25 lecia ZHP za wybitne zasługi dla Harcerstwa”.  Druhna Maria  była członkiem Komisji Koła Harcerzy z Czasów Walk o Niepodległość, a w roku 1938 była wiceprzewodniczącą tej komisji.

 

W chwili wybuchu II Wojny Światowej Druhna Maria była jedną z tych obecnych w Warszawie instruktorek Głównej Kwatery, które pracowały z Komendą Pogotowia Harcerek w organizowaniu szpitali i tworzeniu punktów zborczych dla zagubionych, osieroconych i bezdomnych dzieci. Już w 1940r. Maria  Wocalewska została kierowniczką domu dla dzieci w willi „Corso” w Skolimowie. Z listu pisanego przez Druhnę Marię 19 lipca 1944r. do jej siostry Anny wiemy, że Druhna Maria  wiedziała, że to pomieszczenie trzeba będzie opuścić. Tak też się stało. Druhna Maria  znalazła sie na terenie internatu dla dziewcząt przy ul. 6 sierpnia nr. 16, który był wyposażony jako szpital pomocniczy. Ale ulica była pod obstrzałem. Trzeciego dnia Powstania Niemcy kazali opuścić dom, grożąc jego podpaleniem. Kilka instruktorek z komendantką Pogotowia wydostało się przebadanymi poprzednio przejściami piwniczymi. Mimo ich nawoływań i znaków, Druhna Maria  i kilka innych instruktorek poszły z tłumem. Jedna z nawołujących instruktorek zapamiętała, że Druhna Maria  szła ze złożonymi rękami, zapewne się modliła.

 

Nie wiemy jak zginęła Druhna Maria. Nocne poszukiwania nie dały rezultatu. Może Druhna Maria i inne instruktorki zginęły pędzone przed czołgami aby powstrzymać powstańców od ostrzeliwania niemieckich czołgów. Wiemy, że mieszkańców polskich domów Niemcy gnali do więzienia Gestapo w dawnym gmachu Ministerstwa WRiOP na ul. Szucha. Podobno, gdy po wielu miesiącach porządkowano piwnice ministerstwa, znaleziono złoty pierścionek ze złotą lilijką. Taki pierścionek nosiła Druhna Maria. Jeżeli znaleziony pierścionek był pierścionkiem Druhny Marii, znaczyłoby to, że zginęła w gmachu, w którym tak wiele lat pracowała dla polskiego harcerstwa.

 

Źródło: opracowała hm Krystyna Myk na podstawie materiałów z książki Anny Zawadzkiej „Gawędy o tych które przewodziły” Część II, wyd. Horyzonty, Warszawa 1998r.

 

 

Wrócić do strony "Nasze Instruktorki"